Aleksandra Goniewicz, st. specjalista ds. historii Instytutu im. Wojciecha Korfantego wzięła udział w szkoleniu „Digital Tools for Collaboration, Communication, Creativity and Critical Thinking (4Cs)”, który odbył się w Lisbonie w okresie od 6 do 11 kwietnia 2026.
– Zajęcia prowadziła Andrea Bandoni osoba o niezwykłej osobowości i wysokich kompetencjach edukatorskich. Nasza trenerka w sposób lekki, ale konsekwentnie wprowadziła nas w arkana świata cyfrowych narzędzi współpracy, komunikacji, kreatywności i krytycznego myślenia. Mieszanka kulturowa edukatorów z różnych części globu – Gujana Francuska, Litwa, Szwecja, Polska, Niemcy, Portugalia była jak prawdziwa uczta w świecie kreacji, odmiennych sposobów myślenia i wspierania kompetencji miękkich. To był czas uczenia się poprzez zabawę, poznanie, przełamywanie stereotypów, co pozytywnie wpłynęło na ewaluację i zadowolenie uczestników. To niezwykłe doświadczenie pozostanie ze mną na dłużej – wspomina Aleksandra.
Pamiętnik. Lizbona, Portugalia.
Deszczowa Lizbona, ale dzisiejszy intuicyjny spacer przyniósł niezwykłe historie. Zaczęło się zwyczajnie od napisu na jednej z elewacji O RELÓGIO (zegar) i poszło stromymi schodami dalej w dół. Potem chwila na secesję i dziwaczny budynek przypominający architekturę III Rzeszy – wieńce laurowe… i szybciutko do portu nad rzekę Tag.
Kolejne cudo – most rotacyjny z 1927 r. wskazał mi kierunek eksploracji. Dwa światy – II wojna światowa i holocaust, stonowany mural autorstwa portugalskiego artysty Alexandro Farto znanego jako Vhils. I kolejna rzecz niezwykła modernistyczny Port – Gare Marítima da Rocha do Conde de Óbidos. Budynek zaprojektowany przez architekta Porfírio Pardal Monteiro w 1934 r. Udało mi się zajrzeć do środka i kolejne zdziwienie – ogromna płaskorzeźba przedstawiająca trójkąt masoński z wpisanymi weń dwiema postaciami kobiety i mężczyzny. Całość zwieńczona kielnią. Ważny napis Despacho 100″ (Dekret nr 100) dotyczący modernizacji portugalskiej floty.
Aaa… i żółta twarz z zielonymi włosami, która przyciągnęła moją uwagę – ten designerski fotel to model Nemo, zaprojektowany przez Fabio Novembre dla marki Driade. Tyle w chwili deszczowej.
Mechaniczna Lizbona.
Wczoraj, pomimo złej pogody, udało mi się dotrzeć do windy Santa Justa. Udostępniono ją w 1902 r. aby ułatwić komunikację między dzielnicami Baixa Lisbon a Bairro Alto. Ciekawostką jest osoba projektanta 👉🏻 portugalski architekt Raoul Mesniera, uczeń Gustava Eiffela👌🏻.
Włosy stargało mi potwornie na Praça do Comércio – wielki plac handlowy (zamierzam tam wrócić w sobotę). Budynki wokół placu pełnił niegdyś funkcję królewskich rezydencji.
Lizbona to miejsce do schrupania na kilka razy, tak jak Pastéis de Nata.
Kulinarna Portugalia.
Warto poddać się intuicji i tam, gdzie nam się spodoba wchodzić śmiało i rozmawiać z obsługą – polecą zdecydowanie to, co mają najlepszego. Smakuj, testuj bo drugi raz może się nam nie przytrafić!
Będę tęsknić za tymi doświadczeniami. Mnóstwo czasu na refleksję i początek edukacyjnych podsumowań.
Upowszechnienie rezultatów mobilności:
- Aleksandra Goniewicz, „Śląska hałda” opowieść o przemianie. Przewodnik.
- Spacer miejski – 30 lipca, godz. 17:00–19.00 | Śląska hałda; przewodniczka: Aleksandra Goniewicz z Instytutu im. W. Korfantego, zapisy do 15 lipca. Spacer jest realizowany w ramach upowszechnienia programu Erasmus+. Dofinansowane przez Unię Europejską.
- Wykład popularnonaukowy „Śląska hałda – od dziedzictwa przemysłowego do przestrzeni zielonej”, który zostanie włączony do oferty edukacyjnej (np. w ramach „Historii na dzień dobry”).









Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy jej autorów i Komisja Europejska ani Narodowa Agencja Programu Erasmus+ nie ponoszą odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie zawartych w niej informacji.