Płyta CD „uOdro nasza uOdro” to śląskie pieśni nadodrzańskie ze zbioru Adolfa Dygacza.
Wykonawcy: Grzegorz Płonka – śpiew
Jacek Dzwonowski – skrzypce, skrzypce elektryczne, gitara basowa, instrumenty klawiszowe, loopy.
Tomasz Drozdek – okaryny, polskie bębny ludowe (sznurowane i obręczowe),lira korbowa, mandolina, gitara, akordeon, dudy białoruskie, fujary i fujarki pasterskie, piszczałki wielkopostne, drumle, flet nosowy, bęben tar, tambura macedońska, tankdrum, saksonet, bęben daf, flet bansuri, whistle, setar irański, ukulele basowe, kalimba, melodion Suzuki Andes, cigar-box basowy, shruti-box, metalofon, syntezator microKorg S, Roland Octapad, instrumenty wirtualne (VSTi), loopy, chórki, śpiew gardłowy,oraz perkusjonalia (m.in. grzechotki, janczary, dzwonki pasterskie,kije deszczowe, chimesy, wah-wah tubes).
Olgierd Łukaszewicz – głos w pieśni „uOdro nasza, uOdro”
Damian Niewiadomski – chórki (utwory 3,10,11)
Wykonawcy: Grzegorz Płonka – śpiew
Jacek Dzwonowski – skrzypce, skrzypce elektryczne, gitara basowa, instrumenty klawiszowe, loopy.
Tomasz Drozdek – okaryny, polskie bębny ludowe (sznurowane i obręczowe),lira korbowa, mandolina, gitara, akordeon, dudy białoruskie, fujary i fujarki pasterskie, piszczałki wielkopostne, drumle, flet nosowy, bęben tar, tambura macedońska, tankdrum, saksonet, bęben daf, flet bansuri, whistle, setar irański, ukulele basowe, kalimba, melodion Suzuki Andes, cigar-box basowy, shruti-box, metalofon, syntezator microKorg S, Roland Octapad, instrumenty wirtualne (VSTi), loopy, chórki, śpiew gardłowy,oraz perkusjonalia (m.in. grzechotki, janczary, dzwonki pasterskie,kije deszczowe, chimesy, wah-wah tubes).
Olgierd Łukaszewicz – głos w pieśni „uOdro nasza, uOdro”
Damian Niewiadomski – chórki (utwory 3,10,11)
Aranżacja utworów – Tomasz Drozdek, Jacek Dzwonowski, Grzegorz Płonka
Realizacja nagrań – Jacek Dzwonowski, Tomasz Drozdek i Krzysztof Kurek
Mix i mastering – Krzysztof Kurek
Zdjęcia – Robert Garstka RIK Katowice, Śląska Biblioteka Cyfrowa, zbiory Janiny Dygacz.
Patronami płyty są: Narodowy Instytut Dziedzictwa w Warszawie, Województwo Śląskie.
TOTAL TIME: 38’43”
1. uOdro nasza, uOdro – 3’27”
2. Wysołech se z flintóm – 3’01”
3. Hej, świynty Jónie – 2’48”
4. Juzech zasioł i zauoroł – 4’31”
5. Kiedych kuonie posoł – 2’44”
6. Za krouwami chodziół – 2’21”
7. Kiej na mojej jou matacce – 4’29”
8. Powiadajóm ludzie zech ubogi wdycki – 2’55”
9. Przebrała sie wuoda – 2’16”
10. Te opolsky dziouchy – 2’50”
11. Jou jes stary dzioud – 3’10”
12. uOd uOpoulo droga wiejdzie – 3’43”
Nazwy pieśni podano zgodnie z rękopisem Adolfa Dygacza
O płycie „uOdro nasza, uOdro”
„Płyta „uOdro nasza, uOdro” zawiera autorskie opracowania 12 unikatowych śląskich pieśni ludowych, zebranych przez Adolfa Dygacza w czasie jego eksploracyjnych wędrówek po nadodrzańskich terenach w 1940 roku (zbierał pieśni mimo że ukrywał się przed hitlerowskim okupantem) oraz w latach 50. XX wieku. Dwie spośród nich znalazły się w wydanym w 1956 roku zbiorze prof. Dygacza „Śpiewnik opolski”. Pozostałe pieśni pochodzą z nieopublikowanego do tej pory zbioru „Odra w śląskiej pieśni ludowej”. Rzeka jawi się w nich jako dominujący element życia człowieka – dostarcza mu żywność w postaci ryb czy raków, użyźnia pola uprawne, stwarza możliwości utrzymania rodziny poprzez wykonywanie zawodów – rybaka, miotlarza czy koszykarza wyplatającego z tataraku kosze, koszyki i inne akcesoria oraz – matackourza czyli flisaka, najważniejszej nadodrzańskiej profesji, transportującego na tratwach różnego rodzaju towary; swoją pracę uważał za ważną, był z niej dumny, wiedział, że przyczynia się do rozwoju handlu. Jednak Odra nie tylko sprzyjała dobrobytowi człowieka. Bywało, że jak każdy szczególnie w tamtych czasach trudny do ujarzmienia żywioł, niszczyła plony, podtapiając pola i łąki czy pochłaniała wręcz cały dobytek, zalewając miasta i wsie. Przez wieki Odra – jak niejedna rzeka – stawała się po części dla mieszkających w jej dorzeczu ludzi symbolem ich duchowości. Dla mnie stała się zwierciadłem ludzkiego żywota: jak człowiek – i ona ma swoje źródło, początek istnienia. Potem biegnie swoim nurtem, wyznaczonym przez los i różne jego koleje, daje i odbiera. Spotyka na swej drodze przeszkody, ale i bogaci się! Dzięki dopływom staje się coraz szersza, większa, ważniejsza. Wreszcie wpada do morza. Łączy się z Czymś większym od siebie… To piękny temat, zainspirował mnie, stąd ta płyta.